Potrzebujecie końskiej dawki emocji? Idźcie na "Grawitację"! KONIECZNIE W 3D!

Materiały promocyjne
Jeżeli po całym tygodniu macie dość a) pracy, b) rodziny, c) polityki to polecam Wam ten film. Gwarancja, że na dwie godziny zapomnicie o tym świecie. I odlecicie w kosmos. Dosłownie!

1. 3D, czyli trzy razy DOBRE DOBRE DOBRE



„Grawitacja” to film, dla którego zostało stworzone 3D – czytamy w Village Voice. Dokładnie to samo pomyślałem wychodząc wczoraj z kina. Nie ma bardziej wdzięcznej przestrzeni dla trójwymiarowego kina niż kosmos. A widok Ziemi w takim wymiarze jest widokiem bezcennym. Jeżeli jesteście zrażeni do kina 3D, bo produkcje, które do tej pory oglądaliście okazywały się festiwalem żenady, to "Grawitacja" udowodni, że istnieje DOBRE kino trójwymiarowe. Pssss - polecam siadać w pierwszych rzędach, jeżeli chcecie naprawdę odlecieć w kosmos ;)

2. Spokojnie, to nie film o ufo. To dobry dreszczowiec

Ten film to nie tylko przepiękne zdjęcia. To przede wszystkim znakomity thriller, choć ja wolę określenie dreszczowiec. "Grawitacja" od pierwszych scen trzyma widza w napięciu, które staje się nieznośne, gdy dech zapierają widoki. Szaleństwo. Gdzieś w między czasie, w tej czasoprzestrzeni zaczyna szybciej bić nam serce. Zalewamy się potem kilkanaście minut po "starcie", bo główni bohaterowie... wpadają (dosłownie) w tarapaty. Walka o życie trwa do samego końca. I do końca nie wiemy, czy kosmonautka Bullock wyjdzie z tego cała. I co się stało z Clooneyem?

3. Miss agent wśród kosmonautów, czyli Sandra Bullock

Dostałem nauczkę. Jak pozory mogą mylić i wyprowadzić na filmowe manowce. Tak było w moim przypadku z Sandrą Bullock. Jasne jak słońce jest to, że Bullock jest dobrą aktorką, ale czy dreszczowiec z nią w roli głównej może naprawdę trzymać w napięciu? Okazało się, że tak. I to trzyma bardzo dobrze. Uwierzcie mi, wychodząc z warszawskiego kina Atlantic byłem pod wpływem tego filmu cały wieczór. Gwiazda miała utrudnione zadanie, ponieważ 3/4 filmu to zbliżenia na jej twarz, z której mieliśmy wyczytać smutek, żal, rozpacz, gniew czy nienawiść. Udało się. W końcu - zagrała tak, że w jej oczach można było zobaczyć śmierć. MISTRZOSTWO. Naprawdę Sandra - ogromny szacunek za aktorski warsztat.


4. Najlepszą rekomendacją jest samo nazwisko - Cuaron.

Powrócę jeszcze raz do wątku kina 3D. Jeżeli nadal macie wątpliwości, co do tego rodzaju filmów, to wystarczy wspomnieć o twórcach, którzy nie są z przypadku. To nie kosmici z innej planety, którzy zaserwują wam międzyplanetarną papkę, a naprawdę kino na wysokim poziomie. "Grawitację" wyreżyserował Alfonso Cuaron, który wcześniej popełnił genialny film "Ludzkie dzieci" czy popularny "Harry Potter i Więzień Azkabanu". Jest również współtwórcą przerażającego "Sierocińca" czy "Labiryntu Fauna". Jest po prostu dobry! Nie trzeba ufać recenzjom, nie musicie wierzyć na słowo znajomym. Najlepszą rekomendacją jest samo nazwisko - Cuaron.

Ps - film można obejrzeć również w wersji 2D. Miłego weekendu. I seansu.


  • ZOBACZ TAKŻE:
  • Film
Trwa ładowanie komentarzy...