O autorze
Śledź mnie: Facebook | Twitter

Autor felietonów i wywiadów o polskiej popkulturze. Absolwent Dziennikarstwa w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie.

Nowy Allen to nie komedia!!! Chyba że po końskiej dawce Xanaxu

Materiały promo
To jest bardzo dobry DRAMAT, którego główna bohaterka nie tylko traci pieniądze, męża, SIEBIE, ale przede wszystkim ma problemy natury psychicznej.

1. Dominuje smutek. Naprawdę nie wiem dlaczego reklamuje się Blue Jasmine jako komedię. TO NIE TEN GATUNEK. Oczywiście pojawia się żart i jak w przypadku Allena bywa - jest cekinem intelektualnym, który pobłyskuje co czas jakiś na ekranie, ale na Boga - kilka śmiesznych momentów nie czyni z filmu komedii. Blue Jasmine to obraz, który zmusza bardziej do refleksji niż nastraja do zabawy.



2. To jest bardzo dobry DRAMAT, którego główna bohaterka nie tylko traci pieniądze, męża, SIEBIE, ale przede wszystkim ma problemy natury psychicznej. Topi smutki w wódce, zażywa Xanax jak mentosy i mówi do siebie tracąc nad tym powoli kontrolę. W 40 minucie filmu dopada nas myśl, że każdemu w życiu może powinąć się noga i czy koleją rzeczy jest choroba psychiczna, lęki i zażywanie prochów, bo przerasta nas nawet mycie zębów.



3. W końcu Blue Jasmine to Cate Blanchett i Alec Baldwin. I dla ich gry, ich piekielnie wielkiego talentu aktorskiego warto się do kina wybrać.

Trwa ładowanie komentarzy...